Spuria - LARP Wampir Maskarada - Poznań
ForumPoniedziałek, Listopad 20, 2017
Wstęp
Wprowadzenie
Założenia
LARP Spuria
Miasta Spurii
Historia
Hierarchia
Frakcje
Postacie
Mechanika Gry

Inspiracje
Fabuła
Kronika Odsłon
Nawigacja
Galerie Zdjęć
Forum
Co zrobić, by zagrać?
Szukaj
Organizatorzy
Frakcje
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: HarriettCaunk
Ostatnio online
Cerb 3 weeks
Dreake15 weeks
Administrator32 weeks
HarriettCaunk42 weeks
RandalllCaunk45 weeks
Arthursling45 weeks
Parias46 weeks
Trevor55 weeks
Totenkopf56 weeks
Sigil61 weeks
SPURIA - ODSŁONA 15 - LOT NAD WAMPIRZYM GNIAZDEM - PODSUMOWANIE
SPURIA • PODSUMOWANIE • "LOT NAD WAMPIRZYM GNIAZDEM"


Odgruzowane i posprzątane przez młodocianych Anarchistów "Nest" wyglądało jak za starych czasów- nie było jednak tym samym miejscem, co kiedyś. Jeśliby nie liczyć trupa młodej dziewczyny, który leżał na stoliku, to Opór siedział w sali samotnie. Sobotnia noc a w klubie pustki. Przed podpisaniem sojuszu z Camarillą było to nie do pomyślenia. Stary Sid nie opuszczał lokalu od dobrych dwudziestu lat, teraz wyszedł i szaleje w mieście niczym świeżo przemieniony gówniarz. „W dupie mnie ma”, skwitował sytuację Opór.


Chwast a właściwie Teodor, był kłamcą, Malkavianem udającym Brujah. Opór po raz setny skarcił siebie w myślach, za to, że nie odkrył prawdy. „Te wszystkie jego jazdy zwalałem na narkotyki, a ja mu uwierzyłem. Skąd mogłem wiedzieć, że należy do klanu szaleńców.Liczyłem na Totenkompfa, myślałem, że wrócił do nas, Anarchistów. A on po wszystkim wyszedł z jakimś kiczowatym obrazem, nawet się nie żegnając.”


Pet Cementery i Twisted Sisters rozpadły się. Podobno wywaliły koronę do śmietnika i zabroniły innym nazywania siebie groupies. Od tygodnia nie przyszły do klubu. Opór siedział sam, owszem są jeszcze inni młodzi Anarchiści jednak co oni znaczą? To dzieci w ciałach dorosłych. Co gorsza, nastąpił rozłam. Wiedziałem że tak będzie, nie sądziłem jednak, że tak wielu do nich przejdzie. Popierdolcy, nazywają siebie "Poisonami" chodzą w makijażach dokładnie takich, jakie nosi Alice Cooper i nazywają nas zdrajcami. Uważają, że to oni są prawdziwymi Anarchistami a nas mają zatruć swoją trucizną. Bełkot.Nie tak miało wyglądać odrodzenie Anarchistów”, pomyślał Opór, po czym otworzył swoje żyły i przemienił umierającą na stole dziewczynę.


To nie powinno się zdarzyć. Lewiatan chciał sprawę załatwić tak jak przystało na Tremere, skrupulatnie, z opanowaniem i rozwagą. Tym razem nie mógł pozwolić sobie na taki komfort. Totenkompf za nic w świecie nie chciał opuścić Poznania, zezwolił na zbadanie swojej krwi, jednak tylko pod warunkiem że odbędzie się to następnej nocy po przygodzie w Nest. Tremere wiedział, że byłoby łatwiej z odpowiednią aparaturą. Swoje laboratorium ma jednak w Lublinie, w Poznaniu gościł w bezpiecznym apartamentowcu u Atanazego. Pobrał krew od Totenkompfa, który obserwował każdy jego ruch niczym zwierzę gotowe do ataku. Aparatura Lewiatana bardziej niż sprzęt laboratorium przypominała akcesoria czarownicy, jedynym normalnym przedmiotem była fiolka, do której dosypywał jakiś proszek. Kiedy fiolka wypełniła się krwią Totenkompfa momentalnie roztrzaskała się w drobny mak. Tremere zachował kamienną twarz, chciał okiełznać swoje emocje i udać, że to normalne. W tym właśnie momencie został chwycony za gardło i podniesiony nad ziemię. Czarodziej mógł oczywiście próbować zabić napastnika Taumaturgią, wyinkantował jednak zaklęcie defensywne, które rzucił na siebie. Z trudem wykrzyczał zdanie.

- Rozwal mi gardło a moja krew wypali ci oczy!
- Mów! Co z moją krwią? Kim jest mój mistrz?

Lewiatan zastanowił się chwile, przemyślał wszystko, wariant walki z Totenkompfem, jak również współpracę. Wybrał najbardziej opłacalne rozwiązanie i powiedział mu wszystko.


Rozejrzał się jeszcze kilka razy po ulicy. Często polegał na intuicji, a ta podpowiadała mu, że jest bezpieczny. Eyes, syn Rozalii sprawującej urząd księcia Wrocławia nienawidził rozmawiać przez telefon. Leon, wrocławski Seneszal dysponował rozwiniętą siatką szpiegowską i za każdym razem, gdy Eyes musiał użyć telefonu wydawało mu się, że jest podsłuchiwany. Tym razem jednak nie miał wyboru – jego rozmówca nie dopuszczał innego sposobu komunikacji niż budki telefoniczne. Gdy podchodził do aparatu, ten zadzwonił. Odebrał bez namysłu, wiedział, że to do niego, mimo że nie umawiali się na konkretną godzinę.To cud, że w miejscu gdzie dosłownie wszystko, co tylko mogło być poniszczone ostała się nietknięta przez wandali i ząb czasu budka telefoniczna. Na Wildzie- najgorszej dzielnicy Poznania -Malkavianin Theodor Mordrake wyglądał jak ktoś, kto szuka guza. Telefon zadzwonił a on odebrał i od razu rzucił się do słuchawki:

- Wszystko zgodnie z planem- cisza w słuchawce.
- Żal tego fałszywego łowcy wampirów. Był niewinny- cisza w słuchawce.
- Wiem, rozumiem, ale i tak mi go szkoda- cisza w słuchawce.
- Już więcej nie zapomną o naszym klanie- cisza w słuchawce.
- Co to znaczy „Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Camarilli”?- połączenie zostało przerwane.


Pet Cementery i Twisted Sisters rozpadły się. Podobno wywaliły koronę do śmietnika i zabroniły innym nazywania siebie groupies. Od tygodnia nie przyszły do klubu.

***

Korona faktycznie leżała jakiś czas w śmietniku, nie długo jednak gdyż jeden z miejscowych złomiarzy bez większego zastanowienia wrzucił ja na stertę zebranych ostatnio gratów. W przyrodzie nic się nie zmarnuje. Podobno...

Niemniej (ostatnio wyjątkowo) Zły Pies wraz z (nie mniej złą) Buffy i Szarańczą miały wrażenie że rzeczywiście w tej przyrodzie zginą z kretesem. Błąkały się po Borach już 4tą noc, bez większych sukcesów. Po osławionej 'partyzantce' słuch a także inne -ważne dla poszukiwania zmysły- zwyczajnie zaginęły. Gangreli nigdzie nie było. Tylko dzika przyroda rezerwatu, noc i spokój, sporadycznej zdawkowe rozmowy, czasem niezrozumiałe sny o obecności, wrażenie bycia śledzonymi. Pies mięła w ręce nagryzdaną ostatnio kartkę, taki tam 'list' w razie wu... jeśli do wieczora nikogo nie znajdą, Szarańcza przekona jakieś stworzenie do przekazania wiadomości. Buffy miała wątpliwości w skuteczność takiego rozwiązania a Pies w zasadzie podzielała zdanie córki, ale czas naglił. Zmierzchało już kiedy z ociąganiem zebrały się w drogę powrotną. Miejsce ewentualnego spotkania zostało opisane na kartce, która następnie została zapieczętowana trzema odciskami zwierzęcych łap i przekazana przez Szarańczę dorodnemu puszczykowi. Reszta była absolutnie poza ich zasięgiem. Zechcą gadać: przyjdą, nie zechcą: tym bardziej nic tu po nich. Puszczyk bezgłośnie zniknął w mroku zapadającej nocy, podobnie jak trzy cienie zawiedzionych gości, a wszystko pod stałą obserwacją gospodarzy którzy już dawno wiedzieli o wszystkim i już dawno podjęli decyzję.


Plany związane z projektem - kolejność nie jest przypadkowa.

  • Uaktualnienie działu "Postacie".
  • Uaktualnienie strony, kilka działów odejdzie w zapomnienie, pojawi się też kilka nowych.
  • Zrobienie porządku z postaciami (umieszczenie gdzieś na stronce mechanicznej części karty postaci do wglądu dla MG i gracza).
  • Kolejna odsłona- plan bardzo wstępny (uwarunkowany wolnym terminem miejscówki) to ostatni weekend września lub któryś w październik

~Parias

~Parias



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Arthursling
03/01/2017 01:31
Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć - pierś zyskał poprzedniego formularza. Obwisłe piersi są bezpośrednio związane z przerwami kolagenowyc

Louve
05/09/2016 21:16
mega foty smiley Zuza przesadzone te łapy!!!

Urszula
12/08/2016 08:10
3 2 1 smiley

Sigil
23/07/2016 13:55
Niestety, takie są uroki PHP Fusion. smiley

Parias
22/07/2016 23:27
Stronka ma czasami problemy jeśli przechodzimy z działu do innego działu.

Sigil
20/07/2016 17:11
W każdym razie dzięki! smiley

Sigil
20/07/2016 17:00
Tak myślałem, ale mi wcześniej ten link nie działał. Teraz zadziałał. Może jakiś błąd czy coś.

Administrator
20/07/2016 15:31
Po lewej masz menu zatytułowane larp spuria, tam dział Mechanika Gry, tam na dole znajdziesz odnośniki

Sigil
20/07/2016 13:57
Hej! Gdzie są te zasady odnośnie nowej Spurii? Bo coś szukam i znaleźć nie mogę. :/

Urszula
21/06/2016 21:44
ha ha! Czas na Spurię smiley

Zuza
12/04/2016 15:34
Kto tam?

Kudlaty
08/04/2016 00:53
puk puk

Parias
25/03/2016 10:51
Rozpisuje podsumowanie. Jeśli ktoś uważa, że jakieś rozwinięcie wątku powinienem brać pod uwagę to proszę do mnie napisać.

Totenkopf
22/03/2016 21:08
Bardzo tez się cieszę, ze mimo choroby daliśmy radę, fajnie się grało w syfa Dalechem smiley

Urszula
21/03/2016 23:22
Biegacz stepowy

Parias
21/03/2016 12:18
Fajnie, że mimo choroby przybyliście smiley

Totenkopf
20/03/2016 23:17
Też bym wolał mieć zamiast grypy smiley

Parias
20/03/2016 21:48
Mam kaca smiley

Urszula
17/03/2016 22:44
Zabij mnie pani, zapomniałam o tej imprezie smiley i sorki sorella ale nie mogę smiley

Eocwen
16/03/2016 20:14
Nawiązując do piątkowego biforka, jam chętna, czy jednak - na litość Seta - nie istnieje jakaś alternatywa dla dubstepu? Bo mi uszy zwiędną smiley

Archiwum

196006 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie