Spuria - LARP Wampir Maskarada - Poznań
ForumSobota, Wrzesień 23, 2017
Wstęp
Wprowadzenie
Założenia
LARP Spuria
Miasta Spurii
Historia
Hierarchia
Frakcje
Postacie
Mechanika Gry

Inspiracje
Fabuła
Kronika Odsłon
Nawigacja
Galerie Zdjęć
Forum
Co zrobić, by zagrać?
Szukaj
Organizatorzy
Frakcje
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: HarriettCaunk
Ostatnio online
Dreake 7 weeks
Administrator24 weeks
HarriettCaunk34 weeks
RandalllCaunk37 weeks
Arthursling37 weeks
Parias38 weeks
Trevor47 weeks
Totenkopf48 weeks
Sigil52 weeks
Louve54 weeks
SPURIA - ODSŁONA 16 - DZIEŃ SĄDU - WPROWADZENIE 2







SPURIA • WPROWADZENIE 2 • "DZIEŃ SĄDU"












































Witam. Poniżej prezentuję drugie wprowadzenie fabularne na najbliższą Spurię. Proszę przybyć na miejsce punktualnie o 13. Przypominam, że w forcie Colomb jest trochę zimno, warto mieć to na uwadze. Pozdrawiam serdecznie.


W chwili obecnej wszyscy już powinni mieć swoje karty postaci. Jeżeli jest inaczej - proszę o informację.



~Parias




Filip D'Este nie opuszczał swojego domu od kiedy został przebudzony przez Camarillę. Siedział w nim nieustannie zajmując się swymi ulubionymi zajęciami - grą na skrzypcach i malarstwem. Wiedział, że to, iż jego dom został wybrany na miejsce rozpraw przez Egzekutora Camarilli Anastaza Di Zagreba nie było przypadkiem. Tremere wszedł pewnym krokiem i rzekł władczym głosem:


-Wychodź. Nie oglądając się za siebie Egzekutor zaczął wyrysowywać dziwne symbole na ścianach piwnicy, która już za dwie nocy miała się stać miejscem rozpraw. D'Este oczywiście ruszył w stronę wyjścia, polecenie Egzekutora należy wykonać jeśli chce się być żywym. Wiedział doskonale, że symbole miały związek z jego magicznymi sztuczkami. Na odchodne rzekł jednak:


-To nie jest konieczne. Nikt nie będzie uciekał, to nie ma sensu.


-Głupcze. Sądzony będzie tu Tigeti Kipolung. Nie boję się, że któryś z Camarilli będzie chciał uciec lub podnieść na mnie rękę. Boje się jednak, że Sabat chciałby się upomnieć o swojego bohatera. A teraz wychodź. Trzeciego polecenia nie będzie.


Wampir skłonił się dworsko i opuścił swoją domenę.



Kolejny atak Wampira!


Czy mamy do czynienia z falą morderstw w Polsce? Niecały tydzień temu miało dojść do kolejnego zabójstwa, tym razem ponownie w Wrocławiu. Zarówno policja jak i prokuratura nie udzielają informacji na ten temat. Nie chcą również wypowiadać się na temat tego, czy poprzednie morderstwa - burmistrza Wyskońska i 58-latka z Krakowa są w jakikolwiek sposób powiązane. Wiemy jedynie, że odnaleziono ciało mężczyzny w jego mieszkaniu. Podobnie jak w przypadku poprzednich morderstw i teraz sprawca cechował się wyjątkową brutalnością i sadyzmem. Przypominamy to już czternasta zbrodnia w ostatnim roku gdzie u ofiar znaleziono ślady pogryzienia (prawdopodobnie psa - red.).


- Ze względu na dobro śledztwa nie udzielamy takich informacji - mówi rzecznik policji, Krystyna Ślapidowska.


Ludzie się boją. Tajemniczy morderca otrzymał przydomek "Wampira". Mordercy nie złapano – nadal jest wolny. Nie jest wykluczone, że te wszystkie zbrodnie coś łączy. – We wszystkich przypadkach mamy do czynienia z bardzo podobnym działaniem sprawcy bądź sprawców. Wszystkie ofiary to mężczyźni, dobrze sytuowani. W każdym przypadku zabici byli torturowani, prawdopodobnie używano do tego psa. Wszystkie ofiary miały też rany cięte wskazujące na użycie przez sprawcę ostrego narzędzia – wylicza podobieństwa Dariusz Ślepokura, rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie.



"Fakt" 24 październik 2015 r.



Bar Bloodstage, rozmowa dwóch kaintów.


-No jest ślepa.
-Jak ślepa? Morderczyni?
-Aha, ta łamiąca Maskaradę Anna Kruczyńska. Nosferatu.
-Tak długo była nieuchwytna, zwodziła Camarillę i jest ślepa?
-Aha, dobra jest.
-Jakie ma zarzuty?
-Łamanie prawa Maskarady, zabiła tez kilku typów współpracujących z Camarilą, będzie więc działanie przeciwko organizacji. W dodatku nie stawiała się na wezwanie Egzekutora.
-No to jest już trupem. Zdrowie ślepej Nosferatki!



Scena jak z horroru. Stare opuszczone domostwo, noc, krzyki. On był sam. Adam Leszkowski o pseudonimie „Krupier”. Nim został przemieniony był komandosem, dwie misje w Iraku i raz w Afganie. Wszystko to pikuś. Weszło ich dziesięciu – dumne Ostrze Atylli, elitarna grupa szturmowa złożona z wampirów pod dowództwem Jowity Wasińskiej. To ona wydała rozkaz by ich dziesiątka udała się złapać jednego z najbardziej niebezpiecznych psychopatów - Detlefa.


Akcja miała być prosta, zaatakować znienacka z samego rana, gdy stare wampiry zapadają już w sen. Komandosi byli Świeżakami – owszem, jako ludzie byli potężni i znali się na zabijaniu. Świat Kainitów okazał się jednak dla byłych komandosów kompletnie obcy. Detlef zabił wszystkich kumpli Krupiera... jeden z nich na jego oczach strzelił sobie w głowę. Został on sam, schowany za framugą. Przeładował swoje MP5 i ruszył - nie mógł wytrzymać tej niepewności. W pokoju siedział Detlef, brudny od krwi, uśmiechnięty, z nosem w książce.


-No wreszcie jesteś. Ty będziesz bohaterem, który doprowadzi mnie przed oblicze Egzekutora.



Człowiek widział by w nich obdartą bandę. Gang, któremu lepiej zejść z drogi, ale nic poza tym. Byli jednak armią, siłą która walcząc w jednej sprawie i odpowiednio ukierunkowana mogła zmieniać losy świata. I właśnie po to co sławniejsze Gangrele zebrały się w niewielkim lasku.


Viorika, Seneszal Białegostoku przyglądała się im uważnym okiem. Niemal cały w tatuażach Szeryf zwany "Śmierdzielem" spoglądał z pogardą na tych, którzy przybyli z odsieczą do jego własnego miasta. Wampirzyca wiedziała, że ta niewdzięczność to reakcja obronna i że tak naprawdę wstydzi się tego jak wygląda jego domena. Miejscowych wampirów przyszło niewielu - dokładnie siedmiu, z czego tylko jeden z nich, kobieta o lisiej twarzy i rudych włosach nie była naćpana.


Któryś z tej obdartej hołoty zagadał do sławnego wśród Gangreli "Predatora", obwieszonego trofeami i uzbrojonego po zęby dwumetrowego kolosa co skończyło się na tym, że ćpun zarobił strzał w pysk. Zaraz obok niego stali, ubrani jak partyzanci z II wojny światowej, dziś zwani Żołnierzami Wyklętymi, Nerwus, Trzmiel i Głośna jako jedyni uzbrojeni w broń palną.


Przybył też Bakun, dawny Szeryf Poznania znany z gadek o pojednaniu i Golkondzie. Dziś wyglądał inaczej, jego oczy były czerwone a pazury obnażone jakby w każdej dłoni trzymał garść noży kuchennych. Rozmawiał z Valkirią, Norweżką z namalowanymi na twarzy symbolami przywodzącymi na myśl mitologię wikingów, znanej z częstych porównań Gehenny do Ragnaroku. Pozostali obecni z im tylko znanych powodów wybrali formy zwierząt, toteż w zgromadzeniu brały udział dwa wilki i jeden kruk. Viorika wezwała na pomoc sławnych i znaczących przedstawicieli swojego klanu i mimo, że wielu odmówiło, stawili się w wystarczającej sile do pokonania najeźdźcy.


Mimo tego czuła wstyd. Jej ojciec, Książę Białegostoku, dawniej zwany "Protektorem Furii" dziś znany jako "Śmieciarz" leżał zaćpany na ziemi. „No nic” – pomyślała – „to ja muszę poprowadzić ich do walki”. Wszyscy Gangrele byli wkurwieni i rządni krwi.


Wczoraj na Białystok napadli Anarchiści, podobno mający gwarancję Camarilli, iż nie będzie się wtrącać. Atak przypuścili na znaną melinę "Nierząd", gdzie wspólnie z ludźmi imprezowało i ćpało sześciu młodych Gangreli. Wszystkich wymordowali, choć bawiących się tam ludzi oszczędzili. Większość przybyłych uważała Gangreli mieszkających w Białymstoku za nic niewartych upadłych śmieci, wcale nie przejęli by się ich śmiercią gdyby przećpani zasnęli na słońcu lub zostali rozszarpani przez jakiegoś wilkołaka. Tutaj doszło jednak do ataku na cały klan, na Gangreli i to wymagało reakcji.


Ruszyli.



Anarchiści w Polsce od czasów próby przewrotu w Szczecinie niewiele znaczyli. To cud, że udało im się przekonać Camarillę do przyzwolenia na atak. Na ową decyzje miał wpływ sam Białystok, rządzony i zamieszkany przez Kainitów spożywających krew z zawartością narkotyków. W ataku brało udział około pięćdziesięciu Anarchistów, młodszych i słabszych niż wojsko Białegostoku.


Atakowi przewodził "Opór" - młody i charyzmatyczny Brujah. Stawiły się też nieco bardziej znane persony: Dethboy, SSman, Ricky Spanish, Czaja i Chwast. Szczerze mówiąc Gangrele liczyły na łatwe zwycięstwo, okazało się jednak, że Anarchiści mieli asa w rękawie, a właściwie dwa asy. Pierwszym z nich był nim nowy sojusznik - Kainici z gangu Baciary. Punkowy gang złożony głównie z młodzieży wampirzej o słabej krwi przybył do Białegostoku wesprzeć sprawę Anarchistów. Wsparcie zaskoczyło Gangrele, zwłaszcza, że Baciary były dotąd wrogie Camarilli i oskarżane o współpracę z Sabatem, a nie z Anarchistami. Jakby tego było mało atak wsparło dwóch rycerzy Dalecha Czasza, sfrustrowanych brakiem swojego władcy. W lesie pod miastem doszło do rzezi.



Furia. Krew. Śmierć.



Bakun chodził po zgliszczach. Gangrele wygrały ale ze sporymi stratami. Śmierć ostateczną poniósł "Śmieciarz" Książę miasta Białystok, Trzmiel z grupy Wyklętych, dwie wojowniczki Valkirii i czterech stałych mieszkańców Białegostoku w żyłach których nieustannie krążyła skażona narkotykami krew. Bakun kroczył powoli po lesie, nie pochylając głowy nad licznymi trupami Anarchistów, nad gangerami z Baciarów czy nad rycerzem Dalecha, którego poznał tylko po mieczu leżącym obok truchła. Szukał przywódczyni, mając nadzieję, że jest żywa. Viorika leżała na ziemi tuż obok "Opora", przywódcy Anarchistów. Bakun zauważył, że obok ziemi leżą kastety należące do sławnego i potężnego SSmana. Viorika umierała, jej całe ciało pokrywały odcinki kastetów tego potężnego Brujah i Bakun sądził, że bez świeżej krwi Seneszal nie zregeneruje ran. Opór jeszcze żył, nie wyglądał jednak lepiej od kobiety, był umierający i płakał krwawymi łzami. Bakun nie czekał, podbiegł do rannego Brujah, podniósł go za gardło i powiększył pazury by dobić przywódcę nieudanego ataku. Viorika odezwała się jakby majacząc:


-Zostaw go. To on mnie ocalił.



Opór już następnej nocy siedział już w Radomiu oczekując na proces z zarzutami nielegalnego ataku na domenę Camarilli oraz mordu na kainitach.





Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Arthursling
03/01/2017 01:31
Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć - pierś zyskał poprzedniego formularza. Obwisłe piersi są bezpośrednio związane z przerwami kolagenowyc

Louve
05/09/2016 21:16
mega foty smiley Zuza przesadzone te łapy!!!

Urszula
12/08/2016 08:10
3 2 1 smiley

Sigil
23/07/2016 13:55
Niestety, takie są uroki PHP Fusion. smiley

Parias
22/07/2016 23:27
Stronka ma czasami problemy jeśli przechodzimy z działu do innego działu.

Sigil
20/07/2016 17:11
W każdym razie dzięki! smiley

Sigil
20/07/2016 17:00
Tak myślałem, ale mi wcześniej ten link nie działał. Teraz zadziałał. Może jakiś błąd czy coś.

Administrator
20/07/2016 15:31
Po lewej masz menu zatytułowane larp spuria, tam dział Mechanika Gry, tam na dole znajdziesz odnośniki

Sigil
20/07/2016 13:57
Hej! Gdzie są te zasady odnośnie nowej Spurii? Bo coś szukam i znaleźć nie mogę. :/

Urszula
21/06/2016 21:44
ha ha! Czas na Spurię smiley

Zuza
12/04/2016 15:34
Kto tam?

Kudlaty
08/04/2016 00:53
puk puk

Parias
25/03/2016 10:51
Rozpisuje podsumowanie. Jeśli ktoś uważa, że jakieś rozwinięcie wątku powinienem brać pod uwagę to proszę do mnie napisać.

Totenkopf
22/03/2016 21:08
Bardzo tez się cieszę, ze mimo choroby daliśmy radę, fajnie się grało w syfa Dalechem smiley

Urszula
21/03/2016 23:22
Biegacz stepowy

Parias
21/03/2016 12:18
Fajnie, że mimo choroby przybyliście smiley

Totenkopf
20/03/2016 23:17
Też bym wolał mieć zamiast grypy smiley

Parias
20/03/2016 21:48
Mam kaca smiley

Urszula
17/03/2016 22:44
Zabij mnie pani, zapomniałam o tej imprezie smiley i sorki sorella ale nie mogę smiley

Eocwen
16/03/2016 20:14
Nawiązując do piątkowego biforka, jam chętna, czy jednak - na litość Seta - nie istnieje jakaś alternatywa dla dubstepu? Bo mi uszy zwiędną smiley

Archiwum

190712 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie