Spuria - LARP Wampir Maskarada - Poznań
ForumSobota, Wrzesień 23, 2017
Wstęp
Wprowadzenie
Założenia
LARP Spuria
Miasta Spurii
Historia
Hierarchia
Frakcje
Postacie
Mechanika Gry

Inspiracje
Fabuła
Kronika Odsłon
Nawigacja
Galerie Zdjęć
Forum
Co zrobić, by zagrać?
Szukaj
Organizatorzy
Frakcje
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: HarriettCaunk
Ostatnio online
Dreake 7 weeks
Administrator24 weeks
HarriettCaunk34 weeks
RandalllCaunk37 weeks
Arthursling37 weeks
Parias38 weeks
Trevor47 weeks
Totenkopf48 weeks
Sigil52 weeks
Louve54 weeks
SPURIA - ODSŁONA 14 - TANIEC Z NOSFERATU - PODSUMOWANIE
SPURIA • PODSUMOWANIE • "TANIEC Z NOSFERATU"


Stali w dwuszeregu. Cała dwudziestka wyglądała jak zawsze - ubrana w wojskowe mundury, z kominiarkami na głowach. Oddział stał nieruchomo niczym manekiny na wystawie sklepowej. Tym razem nie byli jednak obwieszeni bronią, nie była im potrzebna. Jowita Wasińska, książę Lublina z dumą obserwowała swoje dzieci - twory nad którymi pracowała tak długo. Mimo, że zostali oni przemienieni dopiero trzy miesiące temu, hodowała ich jako ludzi od wielu lat. Komandosi, zabójczo sprawni w działaniu, potrafiący wykorzystać najnowszą technologie, szkoleni za życia przez oficerów z osławionego GROM.

... Czytaj więcej ...

~Parias


SPURIA - ODSŁONA 14 - TANIEC Z NOSFERATU - GALERIA ZDJĘĆ

SPURIA: Odsłona 14 - Taniec z Nosferatu


Witam, foty z 14 odsłony są w końcu publiczne. Niedługo udostępnimy też pierwszy materiał filmowy ze Spurii. ;)
Pozdrawiam.

~Gaxen


SPURIA - ODSŁONA 16 - DZIEŃ SĄDU - WPROWADZENIE
SPURIA • WPROWADZENIE • "DZIEŃ SĄDU"

Siedzieli przy długim stole już kolejną godzinę, wszyscy milcząc jak zaklęci. Każdy ze zgromadzonych wpatrywał się w leżącą na środku stołu mapę terenów kontrolowanych przez Camarillę z powbijanymi na niej różnokolorowymi szpilkami.
Czerwone oznaczały aktywność Sabatu, białe to rażące łamanie Maskarady, czarne to akty Diablerii lub jej podejrzenie wśród członków Camarilli. Pomarańczowe natomiast to aktywność Stowarzyszenia Leopolda lub innych grup zajmujących się polowaniem na Wampiry.
Na mapie było jeszcze kilka innych kolorów jednak tonęły one w morzu wyżej wymienionych barw. Zasada była prosta - kiedy szpilek zaczynało pojawiać się zbyt wiele wtedy zbierali się Oni aby podzielić obowiązki i zaprowadzić porządek. Robili to tak długo, aż nie otrzymali wezwaniana kolejne zgromadzenie. I tak w kółko.

Podczas wykonywania operacji to Oni stanowili prawo, odpowiadając jedynie przed członkami Wewnętrznego Kręgu. To Oni byłi Egzekutorami Camarilli, najpotężniejszymi Spokrewnionymi stąpającymi po ziemi.


... Czytaj wiecej ...

ZAPOWIEDŹ 14 i 15

Witam.

     Po ponad roku przerwy wreszcie możemy ogłosić termin następnych dwóch Spurii. Czternasta odsłona odbędzie się w dniu 28.06.2014 na forcie 4a w godzinach wieczorno-nocnych (planowane jest wychodzenie z bunkra). Natomiast piętnasta planowana jest na 01.07.14 na konwencie Ziemie Jałowe w opuszczonej kopalni Będzin-Grodziec.

     Już niebawem pojawią się newsy z wprowadzeniami do obu gier. Czternasta odsłona zatytułowana będzie „Taniec Nosferatu” natomiast piętnasta „Gangrel Rave”. O ile na poznańskiej odsłonie można będzie grać starymi postaciami, ta na Ziemiach Jałowych wymagać będzie gry całkowicie nowymi - Gangrelami z Białegostoku. Z racji długiej przerwy scenariusze są rozpisane tak, by mogły się odbyć nawet przy niewielkiej ilości graczy. Chętnych proszę o zgłoszenia zaraz po tym, jak pojawią się wprowadzenia. Starym graczom polecam przypomnienie sobie swoich postaci oraz mechaniki.

     Powstał też nowy dział Spuria Historia, który w założeniach ma być wzbogacany i edytowany razem z rozwojem fabuły naszego świata. Za zadanie ma porządkowanie wiedzy ogólnej i gracze będą proszeni o zapoznanie się z tym działem.

~Parias

SPURIA 2240 - TRAILER

Witam.
Chciałbym zaprezentować trailer autorstwa Violi i Przema do nowego projektu, powiązanego ze Spurią. To czy larp się odbędzie zależy od tego czy będą chętni na grę. Poniżej treailer oraz wprowadzenie fabularne do gry.
Co do klasycznej Spuri. Skład organizacji: Parias, Gobos, Gaxen i Krupol. Dołożymy wszelkich starań by odbyła się ona w marcu, gdy tylko będziemy mogli ogłosić termin zrobimy to na stronie.

~Parias





W roku 2240 świat bardzo się zmienił. Na początku XX wieku Ziemię nawiedziło widmo III Wojny Światowej, które przeraziło mieszkańców całej planety. Z uwagi na strach nastało społeczne przyzwolenie dla wszelkich zmian. Ludzie akceptowali wszystko co proponowały rządy byle tylko uniknąć atomowej apokalipsy, widmem której nieustannie straszyły media. Polska podobnie jak inne kraje przestała istnieć, by stać się częścią jednego z pięciu superpaństw o nazwie Europa. Wojna, która miała nadejść przyniosła rozwój technologiczny. Rozpoczął się wyścig zbrojeń co musiało się odbić na ludziach. Głębokie rozwarstwienie społeczne przybrało niespotykane dotąd rozmiary. W takich realiach wspaniale odnalazły się ponadnarodowe korporacje, mające ogromny wpływ na politykę międzynarodową, swymi działaniami drastycznie przyspieszając globalizację.

W roku 2240 istnieją już tylko trzy z nich. „X.R.X.” – zajmująca się żywnością, Project: fun - monopolista w dziedzinie mediów, rozrywki oraz bezpiecznych narkotyków i NewLife zajmująca się technologią, militarystyką i branżą medyczną. To one rządzą światem, są zbyt potężne by mogła pojawić się jakakolwiek konkurencja. Kolejną plagą są choroby, które prawdopodobnie tworzyły wrogie sobie mocarstwa, podstępnie zarażając obywateli nieprzyjaciela.

NewLife - oferuje lekarstwa, sklonowane narządy, cybernetyczne wszczepy. Są to jednak dobra luksusowe, zarezerwowane tylko dla bogaczy. Przeciętny człowiek umiera po 40 roku życia w przeciwieństwie do zamożnych, którzy żyją nawet do 120 lat. Trudno znaleźć rodzinę w której wszyscy są zdrowi.

Project: fun - to niemal nowa religia. Posiadają telewizję, sieć, gazety i to oni decydują kto ma poparcie. Zresztą nieliczni interesują się tym kto sprawuje władzę - ludzie stali się obojętni na politykę. Niemal wszystkie kluby, bary i lokale również należą do tego korporacyjnego kolosa. Udało im się też opracować narkotyki bez skutków ubocznych oraz środki, które nie uzależniają. Mają one olbrzymią popularność, podobnie jak kilkudniowe imprezy organizowane przez nich każdego tygodnia. Ludzie kochają Project: fun.

X.R.X - miała zwalczyła głód na świecie. Jej żywność kupowana jest wszędzie, tania w postaci papek jak i droga przypominająca tą z dawnych lat. Niemniej jednak dzięki niej mocarstwa zakazały hodowania jedzenia na własny użytek, każdy kto chce coś wyprodukować musi otrzymać ich zgodę. Tłumaczą się kwestiami bezpieczeństwa i właściwej proporcji witamin, w praktyce jednak nikt nie ma złudzeń. Chodzi o monopol korporacji. Wszczepy. Każdy chce je mieć. Możliwość wyłączenia zapachu, oczy zmieniające kolor zależnie od nastroju, podskórne świecące tatuaże czy zapalniczka w palcu lub podłączenie do sieci ukryte w karku stały się faktem. Te bardziej praktyczne jak broń ukryta w przedramieniu, podskórne zbroje, noktowizory w oczach czy kończyny dające znacznie większą siłę są szeroko wykorzystywane przez licznie grasujące grupy przestępcze oraz władze.

Nastała nowa moda, nowy styl nazwana B&B stanowiąca skrót od słów Beauty and the beast. Oznacza ona jedną zasadę: masz być wyjątkowy! Im bardziej się wyróżniasz, tym lepiej. Sztuczna i doskonała perfekcja lub brzydota i okaleczenie własnego ciała - wybór należy do Ciebie. Będąc zwykłym jesteś nikim. Część osób szpeci się tatuując sobie całe ciało, modyfikując twarze na podobieństwo potworów i zwierząt lub dodając cybernetyczne wszczepy tak, by były widoczne. Druga część poddaje się dziesiątkom operacji plastycznych wyglądem przypominając raczej lalki niż ludzi. Chcesz być kimś - wyglądaj dziwnie. To prawdziwa plaga wśród młodych, gdyż uboższych mieszkańców globu nie stać na oferowane w tym zakresie usługi NewLife i korzystają z ryzykownych i nielegalnych zabiegów u ludzi spoza korporacji.

Lasy wycięto, Mars został skolonizowany. Miasta to brudne, mroczne metropolie z wielkimi wieżowcami w których prezesi korporacji eksploatują zwykłych ludzi. Przeciętny człowiek stał się kreaturą, która żyje wśród śmieci i karmi się tym, co daje jej Project: fun. Dość jednak o ludziach. Los naszego gatunku nigdy nie był tak niepewny. Ludzie wiedzą o wampirach, jednak Camarilli ostatkami sił udało się przekonać bydło, że jest to jedna z wielu chorób nowej cywilizacji. Ludzie uwierzyli, ale korporacje zrobiły czystki pozbywając się Spokrewnionych ze swoich szeregów. We wszystkich ich wieżowcach są bramki sprawdzające temperatury ciała przez które muszą przechodzić wszyscy wchodzący do ich budynków. Kainici stracili panowanie nad ludźmi, nie manipulują już szefami rządów i największych firm co oczywiście najbardziej uderzyło w klan Ventrue. Czystki były tak potężne, że wiele Dzieci Nocy w nowej rzeczywistości ujrzało Gehennę. W rezultacie przez krótki czas na porządku dziennym były masowe morderstwa i Diabolizacje dokonywane przez Spokrewnionych. Przeżyli ci co się ukryli i przetrwali w ukryciu przez dwadzieścia lat wielkich polowań na wampiry. Niestety jest jeszcze kościół.

Nawet w czasach skrajności, i powszechnej zgnilizny istnieli ludzie potrzebujący Boga. To kościół odpowiadał za wychwycenie i masową eksterminację Kainitów, to on ich ujawnił i zniszczył. W 2240 roku ludzie dzielą się na tych, którzy nie uznają żadnych świętości i na tych, którzy wierzą szczerze i fanatycznie. Ta druga grupa stanowi około 5% społeczeństwa jednak jest w stanie organizować się, być wobec siebie lojalna i stworzyć struktury samoobrony. Podobno w zarządzie NewLife jest ktoś kto nieoficjalnie finansuje odrodzony Zakon Krzyżacki. Księża bez wyjątku wierzą w Wampiry i są gotowi eksterminować ich zarówno nowoczesną techniką jak i Wiarą. I właśnie prawdziwa wiara stała się problemem, jej moc spotęgowała się i działa znacznie lepiej niż w XX wieku.

Nie ma już Książąt, Seneszali, Camarilli i Sabatu. By przetrwać zaczęliśmy organizować się w koterie klanowe lub ideologiczne. Co jakiś czas pojawia się przywódca, obiecujący innym, że przywróci dawną chwałę Rodzinie, zawsze jednak nic z tego nie wychodzi. Dlatego też Kainici jeśli nie są ostrożni i paranoiczni umierają szybko. Sytuacja jest podobna niemal w każdym mocarstwie. Starsi poukrywali się głęboko przed oczami śmiertelnych, kontaktując się ze światem głownie za pomocą ghuli, młodsi zaś współpracują z ludźmi organizując gangi i znajdując schronienie w przestępczym światku. Człowiek stał się zwierzyną znacznie trudniejszą do upolowania. Wszczepy sprawiły, że żywienie się na ludziach stało się dużym problemem. Częściowa cyborgizacja mózgów utrudnia dominowanie umysłów, u niektórych ludzi jest ona niemal niemożliwa. Wszczepy sprawiają, że ludzie mają szansę walczyć z Kainitami - przewaga wampira nad śmiertelnikami zmniejszyła się. Nowoczesna technologia znacząco utrudniła ukrywanie tożsamości. Dopalacze słuchu pozwalające wychwycić brak bicia serca, chip termograficzny dzięki któremu można odczytać temperaturę skóry czy miotacz płomieni ukryty w przedramieniu sprawiają, że polowanie jest naprawdę trudne. Żerowanie na biedocie, którą nie stać na nowinki technologiczne jest bardzo ryzykowne - są chorzy i przyjmowanie ich krwi jest niebezpieczne. Dodać należy do tego, że naprawdę ciężko spotkać młodego człowieka, którego krew nie zawiera substancji narkotycznych, a przecież właśnie vitae młodych jest najbardziej pożywne. Z uwagi na ten stan rzeczy popularniejszy wśród naszej społeczności stał się handel krwią. Nie jest wesoło. Mimo to przetrwaliśmy, kurczowo trzymając się naszej nieśmiertelności.



Rok 2240 nie może być dla nas ostatnim…

Spuria 2240 nadchodzi…




SPURIA - ODSŁONA 13 - KRYPTONIM: "CAMARILLA" - PODSUMOWANIE

SPURIA XIII • PODSUMOWANIE • "KRYPTONIM: CAMARILLA"



   Spali w zamku Dalecha Czasza, którego żaden z nich nie chciał opuścić. Jego dawny właściciel został aresztowany, zaraz po tym jak odmówił wpuszczenia Książąt i Seneszali do pokoju "X". Był bardzo ranny po oblężeniu, wbicie kołka w jego serce nie było dla nich żadnym problemem. Każdy z reprezentantów miast spał w zupełnie innej części zamku, bardziej niż niedobitków z Sabatu obawiając się swych kamratów z Camarilli. Do żadnych incydentów jednak nie dochodziło, wszyscy zdawali się być zmęczeni niedawnym oblężeniem i związanymi z nim kłamstwami, intrygami i polityką. Spotkali się w sali tronowej Dalecha. Atanazy książę Poznania wraz ze swym Seneszalem Dethboyem, Liwia Krzyżowska książę Olsztyna wraz ze swoją Seneszal Amelią Bogacką, Leon Grzeszny Seneszal Wrocławia oraz reprezentant Gdańska Jakub Prenzlau. Zgodni byli tylko co do jednej rzeczy, w zamku jest ukrytego coś o czym nie chciał powiedzieć im Dalech. Kłótnie były dla nich bardzo absorbujące, tylko Atanazy zauważył, że Jowita Wasińska ulotniła się ze spotkania. Chwilę później Leon Grzeszny dostrzegł, że to samo zrobił syn Księcia Wrocławia „Eyes”, brak obecności Tyziphone odnotowała tylko Książe Olsztyna. Atanazy znowu krzyczał:
-To mi należy się zamek, tamci Tremere należeli do mojego klanu! Zrobiłem najwięcej!
-Spokojnie Atanazy, wszyscy wiemy, że tradycyjnie jesteś największy, najlepszy i najsilniejszy. Zasada Camarilli jest prosta, jeden książę jedno miasto. – rzekła Seneszal Olsztyna.
-Przecież, wiem, chodzi mi o tymczasowe sprawowanie nad nim władzy. Zamek coś skrywa i tylko Tremere może odkryć co.
-Tylko Ventrue – dodała Książe Olsztyna wyraźnie rozbawiona ekscytacją z jaką mówił Tremere.
- Zagarnął byś wszystkie dobra a później obsadził na tronie swoją marionetkę. Gratuluję planu.
-Musimy dojść do kompromisu. Uczciwie rozdysponować dobra. – rzekł ze stoickim spokojem Grzeszny, Seneszal Wrocławia.
-Masz na myśli grabież dziedzictwa Dalecha Czasza? – obruszył się Dethboy - Chcemy dokończyć to co rozpoczął Sabat?! Pierdolę, wychodzę. – Anarchista opuścił salę, trzaskając drzwiami, co wyraźnie ucieszyło Księcia Poznania.
Jakub Prenzlau westchnął teatralnie i rzekł.
-Dzielicie zamek, który z ledwością zdobyliście. Większa część Sabatu zdołała zbiec, na parkingu stało około dwudziestu samochodów, teraz nie ma tam żadnego. Błędem strategicznym było pozostawienie dziedzińca samemu sobie.
-Wzywa mnie Wrocław a jeśli mieli byśmy omawiać wszystkie błędy jakie popełniliśmy, nie starczyło by nam nocy. – odparł flegmatycznie Grzeszny.
-Nikt nie chce oddać zamku, zatem pozostaniemy w nim. Jakubie poczekam tutaj na twojego Księcia. W całej Polsce nie ma teraz bardziej neutralnego miejsca – rzekła Liwia, wyraźnie denerwując Tremera z Poznania, który jednak szybko jej odpowiedział:
-Ja też zostanę w takim razie, pomogę ci moja przyjaciółko – powiedział najbardziej ironicznie jak tylko się dało.
Jakub Prenzlau zawahał się, udając nieśmiałość. Rzekł jednak w końcu:
-A co z Dalechem Czaszem. Jak długo będzie naszym więźniem?
-Tak długo jak to będzie tylko konieczne. Obawiam się, że będziemy musieli go sprawdzić – dodał Grzeszny.
-O jego wypuszczeniu nie ma mowy, do czasu aż nie dowiemy się co jest w tym cholernie zabezpieczonym pokoju, nazwanym przez niego X! – wykrzyczał Atanazy.
-Nie da się tam wejść, sam mówiłeś Czarodzieju – dodała Seneszal Olsztyna.
Nie wytrzymali. Znowu zaczęła się fala nieustannych oskarżeń, wypominań i nieprzyjemnych epitetów. Każdy mówił nikt nie słuchał. Gdy po dwudziestu minutach wreszcie się im znudziło, Jakub Prenzlau rzekł zniecierpliwionym głosem:
-Gdańsk pomógł walczyć z Sabatem, przyczynił się do wygranej. Z Gdyni nie pojawił się zupełnie nikt. Uważam, że powinniśmy wszcząć śledztwo w sprawie powiązań Gdyni z Sabatem. Wnoszę…
Zamek zatrząsnął się. Wybuch był bardzo duży. Coś musiało zostać wysadzone w zamku, któraś z komnat.
-Sądzę, że domyślam się skąd pochodzi wybuch. Chyba problem pokoju X mamy rozwiązany. Ładna mi wygrana – rzekła Seneszal Olsztyna, znana z wyostrzonych zmysłów.
Na twarzach wszystkich Kainitów zagościła rezygnacja. Wszyscy w jednej tylko chwili uświadomili sobie, że tak naprawdę zdobycie zamku było dla nich przegraną. Wiedzieli, że upadek Camarilli trwa.


... Czytaj więcej ...


~Parias

SPURIA - ODSŁONA 13 - KRYPTONIM: "CAMARILLA" - GALERIA ZDJĘĆ

SPURIA: Odsłona 13 - Kryptonim: "Camarilla"
AUTOR ZDJĘĆ: Daniel Pokrywka


Witam, foty z kolejnej odsłony są już dostępne. Enjoy... or else! ;)
Pozdrawiam.

~Gaxen


SPURIA - ODSŁONA 13 - KRYPTONIM: "CAMARILLA" - WPROWADZENIE
SPURIA • WPROWADZENIE • "KRYPTONIM: CAMARILLA"


EDIT: 15.02.13 Witam. Przedstawiamy koncept arta z naszego larpa, by bardziej przybliżyć jak ma wyglądać sama gra i uświadomić gdzie gracze mają wyobrażać sobie, że są ;) Prosimy wszystkich o zaznajomienie się z nową mechaniką, procesem tworzenia postaci i dyscyplinami. Wszystko znajdziecie w dziale Mechanika lub na forum Przypominam też, o opcji w naszych newsach "Czytaj więcej", bo jak się niedawno okazało kilku graczy o niej nie wiedziało...

SCHEMAT

Witam

Chcę zaprosić Was na 13 odsłonę Spurii - Kryptonim: "Camarilla". LARP odbędzie się 23.02.2013, zbiórka o godzinie 13:00 - czyli w ostatnią sobotę lutego.

Zgłoszenia do gry będą przyjmowane w odpowiednim temacie na forum do 18.02.13 i będzie to jedyna forma, którą uznajemy. Prosił bym też osoby, które nie mają jeszcze postaci o jak najwcześniejszy kontakt poprzez prywatną wiadomość na forum. Z racji tego, że fabularnie między Spurią 12 a 13 odsłoną mija tylko tydzień nie będziemy wymagali deklaracji co robiły postacie graczy, którzy już z nami grali.

Larp będzie o próbie odbicia przez Camarille zamku Delecha Czasza, który został zajęty przez Czerwony Świt, punkowy gang z Sabatu. Sama konwencja będzie nieco inna niż zwykle, przypominać będzie skrzyżowanie gry planszowej i larpa. Sam larp będzie toczył się w sztabie dowodzenia Camarilli gdzie nad planem zamku gracze będą deklarowali oraz rozmyślali nad posunięciami. Między innymi jaką lokację sprawdzić, gdzie wysłać zwiad, jakie środki przeznaczyć na atak itp. Po deklaracjach i umówionych ruchach chętni będą fizycznie wychodzili z bunkra i symbolicznie wykonywali powierzone zadania. Będą walczyli z przeciwnikami, podejmowali trudne wybory i rozwiązywali zagadki. Liczyła się będzie zatem kooperacja między graczami, jednak co zaznaczamy larpem właściwym będzie sztab dowodzenia i jego reakcje na wieści z frontu. Z założenia to część larpowa ma być tą ciekawszą i klimatyczniejszą, gdyż jak każdy wie przerywniki na mechanikę, walki kartami i opisy MG nie są kwintesencją larpa. Gra podzielona będzie na sześć 15 minutowych „wyjść” na zamek. Dobrze by było, by osoby zainteresowane grą, określiły mi na prywatnej wiadomości w jakiej roli widzą się bardziej, szturmowców czy raczej tych co egzystują w sztabie. Dodam też, że larp ma być raczej trudny i by Camarilli udało się osiągnąć sukces trzeba będzie naprawdę się wysilić. Pochopne decyzje mogą oznaczać śmierć postaci.

Przypominam też, że we forcie jest zimno, dlatego należy pod strój ubrać ciepłe rzeczy.
Skład Mistrzów gry: Parias, Gobos, Krupol.

http://www.fort4a.harc.pl/

~Parias


Drogi Atanazy!

Zastanawiało mnie długi czas czy pominięcie Twoich tytułów nie będzie nietaktem, dlatego też nie będę ryzykowała, iż urażę Twoją awansującą w kainickiej społeczności osobę i napiszę: Drogi Atanazy, Książę Poznania, jeden z 49 Kapłanów Fundacji i naczelny poskromicielu Sabatu w Polsce. Jako, iż znamy się jeszcze z czasów gdy byliśmy Uczniami, śmiało można powiedzieć, że nasza przyjaźń przetrwała próbę czasu. Przetrwała, mimo że nie odzywałeś się do mnie od czasu gdy stałeś się Regentem. Zapewne ten fakt wynika jednak z dużej ilości obowiązków jakie narzucają na Ciebie wysokie stanowiska, które kolejno obejmujesz. Tym bardziej dziwi mnie, że przypomniałeś sobie o mnie, teraz gdy jesteś Księciem tak wspaniałego miasta jakim jest Poznań. Twój list traktuję jako wyróżnienie, wiadomym jest bowiem, że uwaga osoby tak skupionej na awansach w piramidzie jak i na własnej karierze jest niewątpliwym zaszczytem. To, że przypomniałeś sobie o swojej dawnej przyjaciółce bardzo mnie zaskoczyło. Z racji tego, iż przestałeś stosować się do nauk naszego Lorda, (że pozwolę go sobie zacytować "Przyjaźnij się z nimi, pozwól im sądzić, że jesteś jednym z nich, ale nigdy nie zapominaj, że służysz naszemu klanowi, od początku do końca") z pamięci najwidoczniej się ich pozbyłeś zaczęłam myśleć, iż utraciłeś pamięć. Oczywiście Twoją prośbę spełnię, wszak należymy do tego samego klanu. Twój stopień w piramidzie wymaga ode mnie zrobienia tego, o co mnie prosisz, choć oczywiście jestem pewna, że list wysłałeś w formie przyjacielskiej prośby, a nie klanowego polecenia. Zamek o który pytasz jest bardzo stary i nie został on wzniesiony przez człowieka. Jego budowniczym był Tigeti Kimpolung stary i potężny Tzimitze, utrzymujący we władaniu sporą część terenu dzisiejszej południowej Wielkopolski i mały odcinek województwa łódzkiego. Ciężko określić do którego pokolenia należał ten stary potwór. Szlachta w jego władaniu słynęła z okrucieństwa wobec trzody, on sam słynny był z bestialskich rytuałów i eksperymentów. Udało mu się utrzymać domenę jeszcze długo po Buncie Anarchistów, a dzięki fortecy Kalisz stanowił bastion dla wycofujących się sił Sabatu. Twierdza stała się symbolem walki z Camarillą. Wkrótce jednak znalazł się przywódca, który postanowił zdobyć zamek Kimpolunga. Dalech Czasz wraz ze swym kainickim rycerstwem i nie bez pomocny naszego klanu zdobył twierdzę i uśmiercił Tigeti Kimpolunga w heroicznej walce. Miasto Kalisz dla wielu członków Sabatu było symbolem, który wpływał na morale całej sekty, dlatego też wielokrotnie próbowali go odbić. Z tego też powodu Dalech Czasz postanowił zostać w tym mieście Księciem, by strzec zamku i stać na straży Camarilli. Z niepotwierdzonych żadnymi zapiskami informacji wiem, że część zamku została zasypana i zamurowana, gdyż miała być jakoby przeklęta bestialstwem klanu Tzimitze. Dalech Czasz nie zezwolił fundacji na działanie w jego mieście toteż nie mamy zbyt wielu informacji związanych z aktualnym stanem zamku. Dodam, że jest nadal pod działaniem wielu zabezpieczeń stworzonych przez rytuały Tigeti Kimpolunga. Gdyby nie to, że w piramidzie piastuję znacznie niższe rangą stanowisko niż Ty, pozwoliłabym sobie zasugerować byś był niezwykle ostrożny.


Anna Bronstejn, Regentka Pragi.


... Czytaj więcej ...

~Parias


ORKON 2013

      Z radością pragniemy poinformować, że na największym w Polsce konwencie terenowym „Orkon” odbędzie się larp Spuria. W składzie organizacyjnym oprócz mnie będzie jeszcze Gobos i Gaxen. Mamy nadzieję, że na Orkonie pojawią się gracze z Poznańskich odsłon, zwłaszcza, że fabuła będzie bezpośrednią kontynuacją naszych gier, co oczywiście oznacza, że można grać swoją postacią z Poznania. W przyszłym tygodniu pojawi się oficjalne wprowadzenie wraz z terminem i szczegółami dotyczącymi najbliższej odsłony( tj. Spuri 13 nie tej Orkonowej).
Pozdrawiam.

Orkon - Konwent Gier Terenowych



~Parias

SPURIA - ODSŁONA 12.1 - DZIEDZICTWO ANARCHII - GALERIA ZDJĘĆ

SPURIA: Odsłona 12.1 - Dziedzictwo Anarchii
AUTOR ZDJĘĆ: Rafał Tomaszewski


Witam, dodałem własnie zdjęcia z najnowszej odsłony prowadzonej przez Borsuka i Pabla. Przy okazji - galeria działa już na naszym nowym prywatnym serwerze i jest ponownie w pełni dostępna i operacyjna. ;)
Pozdrawiam.

~Gaxen


SPURIA - ODSŁONA 12 - WHITERED ROSES BLOOM - PODSUMOWANIE
SPURIA • PODSUMOWANIE • "Whitered Roses Bloom"

Witam.

Poniżej umieszczam podsumowanie Spurii XII. Niebawem pojawi się wprowadzenie oraz możliwość zgłoszeń na XIII odsłonę LARP'a. Na końcu znajduje się filmik autorstwa Gobosa z ostatniego larpa, który jest za razem wprowadzeniem do nastepnej gry.

~Parias


    Pierwszy raz leciał samolotem. Dethboy jeszcze nigdy, nie miał tak dużo do stracenia, od niedawna był Seneszalem Poznania, w dodatku jedynym w Polsce Anarchistą piastującym tak wysokie stanowisko. Atanazy zaraz po ślubie zlecił mu misję szczególnej wagi, miał dostarczyć do Włoch wybrankę „serca” Księcia Poznania. Dethboy wkurzył się, a jak większość przedstawicieli klanu Brujah robił niezły gnój gdy komuś udawało się doprowadzić go do złości. Tym razem jednak z powodzeniem powstrzymywał uzewnętrznienie gniewu. Niemniej przyjął zlecenie tylko pod warunkiem, że wyruszy z nim Szeryf Poznania, Krzysztof Kanys. Atanazy oczywiście się nie zgodził, tradycyjnie już musiał pokazać swoją władczość, zgodził się jednak przydzielić mu swojego zaufanego Oprawcę Badrije. Assamitka od początku podróży nie odezwała się do niego ani słowem. Sprawa musiała być ważna, z woli Atanazego, ludzkiego pilota po dotarciu na miejsce miała spotkać śmierć, co świadczyło o wielkiej chęci utrzymania ich lotu w tajemnicy. Elena również milczała, od wylotu z Poznania niemal cały czas czytała jakąś książkę a gdy Dethboy chciał zagadać o pogodzie Giovanni odparła, że pogoda nie powinna interesować umarłych. Tak więc Dethboy był nie tylko wkurzony ale i znudzony. Nagle coś wstrząsnęło samolotem. Dwukrotnie. Z amerykańskich filmów wiedział, że to najprawdopodobniej turbulencje, czyli wstrząsy samolotem, w filmach nigdy nie wyjaśniali jednak skąd one się biorą. Seneszalowi przez głowę przeszło kilkadziesiąt teorii na ich temat, nim zauważył prawdziwą przyczynę wstrząsów. Po jednym ze skrzydeł, szedł po czworaka - niczym kot, z trudem ale i gracją jakiś potwór.
-Pułapka! - krzyknął co wyraźnie przestraszyło Elenę, która upuściła swoją książkę. Badrija jednak czekała już z wycelowanymi pistoletami w stronę kabiny pilota. Assamitka miała dobre przeczucie, drzwi po chwili wyleciały jakby od wybuchu lecąc w ich stronę. Assamitka bez większych trudów zrobiła unik, Elena oberwała nimi w głowę a Dethboy zatrzymał je na sobie, nie upadając tylko dzięki dyscyplinie Potencji. Zaraz za nimi jednak wyskoczył wielkolud, jego wojskowy uniform ubrudzony był od krwi pilota, podobnie jak siekiera, którą trzymał w ręku i którą chciał odrąbać głowę Oprawczyni. I zrobiłby to, był cholernie szybki ale nie tak szybki jak Assamitka, która nie dość, że odskoczyła niemal na koniec samolotu to jeszcze oddała w jego kierunku trzy strzały raniąc go precyzyjnie w szyję. Wielkolud chwycił się za gardło, wykrzyczał coś, co skutecznie odwróciło jej uwagę od innego atakującego, ubranego w czarny granitów Kainity, z ulizanymi do tyłu włosami, tak mocno, że nawet zasysanie powietrza przez dziury w samolocie nie zniszczyło mu fryzury. Uniósł delikatnie dłoń i w tym momencie Assamitka została chwycona przez kilkadziesiąt czarnych dłoni, jakby cieni, wyrastających z podłogi samolotu. Kobieta nawet nie próbowała się szamotać, prawdopodobnie siła była tak wielka, że zabójczyni wolała nie tracić energii na wyswobodzenie się, licząc na Dethboya, który mocował się właśnie z trzecim napastnikiem, potężnie zbudowanym Nosferatu budzącym znacznie większą grozę niż te, znane wcześniej Seneszalowi. Musiał być silny, złamał on bowiem rękę Anarchiscie i to w trzech miejscach. Na pomoc przyszła Elena, jakby wyrwana z Amoku, wyinkantowała coś w nieznanym języku, jej czerwone oczy patrzyły z niewyobrażalną nienawiścią na toczącą się walkę i po chwili Nosferatu duszący Dethboya chwycił się za głowę i z przerażającym krzykiem wyskoczył z samolotu przez jedną ze jego scian. Nim jednak tego dokonała Brujah zdążył stracić przytomność a wszystkie jego kończyny były powyginane jak u kukiełki. Elena chciała pomóc również Badriji, trzymanej przez cieniste ręce, jednak nim tego dokonała została uderzona w głowę jelcem miecza i padła nieprzytomna. Napastnik nim upadła chwycił ją i przewiesił przez ramię patrząc na spętaną Badriję z parszywym uśmiechem. Assamitka wszędzie poznała by ten uśmieszek, to był Mszczuj pierwszy Kainita jakiego poznała w swoim nieżyciu.
-Zdrajca – krzyknęła i tym razem próbowała się wyrwać z uścisku cienistych dłoni, kontrolowanych przez zadowolonego z siebie gościa w czarnym garniturze.
- Nikogo nie zdradziłem – rzekł zadowolonym głosem i wyskoczył ze spadającego już samolotu razem z nieprzytomną Eleną.

Ulizany położył na podłodze samolotu ładunek wybuchowy i sam też wyskoczył pozostawiając miotającego się na podłodze olbrzyma, którego gardło podziurawione było przez pociski Assamitki. Maszyna nieuchronnie zbliżała się do ziemi, kobieta nie wiedziała jednak, czy do jej ostatecznej śmierci doprowadzi zderzenie z ziemią czy wybuch ładunków pozostawiony przez władcę cieni. Myślała, że to już koniec gdy w pewnej chwili dłonie trzymające ją zniknęły. Nie zastanawiając się Assamitka poderwała się z ziemi i przygotowała do wyskoku, spojrzała jednak na leżącego Dethboya. Odwróciła się jednak, by po chwili cofnąć się i tracąc cenne sekundy przewiesić go sobie przez ramię.
-Jestem zbyt sentymentalna - powiedziała i wyskoczyła ze spadającej maszyny w najwyższym skoku jaki kiedykolwiek wykonała.

Strona 2 z 4 < 1 2 3 4 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Arthursling
03/01/2017 01:31
Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć - pierś zyskał poprzedniego formularza. Obwisłe piersi są bezpośrednio związane z przerwami kolagenowyc

Louve
05/09/2016 21:16
mega foty smiley Zuza przesadzone te łapy!!!

Urszula
12/08/2016 08:10
3 2 1 smiley

Sigil
23/07/2016 13:55
Niestety, takie są uroki PHP Fusion. smiley

Parias
22/07/2016 23:27
Stronka ma czasami problemy jeśli przechodzimy z działu do innego działu.

Sigil
20/07/2016 17:11
W każdym razie dzięki! smiley

Sigil
20/07/2016 17:00
Tak myślałem, ale mi wcześniej ten link nie działał. Teraz zadziałał. Może jakiś błąd czy coś.

Administrator
20/07/2016 15:31
Po lewej masz menu zatytułowane larp spuria, tam dział Mechanika Gry, tam na dole znajdziesz odnośniki

Sigil
20/07/2016 13:57
Hej! Gdzie są te zasady odnośnie nowej Spurii? Bo coś szukam i znaleźć nie mogę. :/

Urszula
21/06/2016 21:44
ha ha! Czas na Spurię smiley

Zuza
12/04/2016 15:34
Kto tam?

Kudlaty
08/04/2016 00:53
puk puk

Parias
25/03/2016 10:51
Rozpisuje podsumowanie. Jeśli ktoś uważa, że jakieś rozwinięcie wątku powinienem brać pod uwagę to proszę do mnie napisać.

Totenkopf
22/03/2016 21:08
Bardzo tez się cieszę, ze mimo choroby daliśmy radę, fajnie się grało w syfa Dalechem smiley

Urszula
21/03/2016 23:22
Biegacz stepowy

Parias
21/03/2016 12:18
Fajnie, że mimo choroby przybyliście smiley

Totenkopf
20/03/2016 23:17
Też bym wolał mieć zamiast grypy smiley

Parias
20/03/2016 21:48
Mam kaca smiley

Urszula
17/03/2016 22:44
Zabij mnie pani, zapomniałam o tej imprezie smiley i sorki sorella ale nie mogę smiley

Eocwen
16/03/2016 20:14
Nawiązując do piątkowego biforka, jam chętna, czy jednak - na litość Seta - nie istnieje jakaś alternatywa dla dubstepu? Bo mi uszy zwiędną smiley

Archiwum

190757 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie