Spuria - LARP Wampir Maskarada - Poznań
ForumPoniedziałek, Listopad 20, 2017
Wstęp
Wprowadzenie
Założenia
LARP Spuria
Miasta Spurii
Historia
Hierarchia
Frakcje
Postacie
Mechanika Gry

Inspiracje
Fabuła
Kronika Odsłon
Nawigacja
Galerie Zdjęć
Forum
Co zrobić, by zagrać?
Szukaj
Organizatorzy
Frakcje
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: HarriettCaunk
Ostatnio online
Cerb 3 weeks
Dreake15 weeks
Administrator32 weeks
HarriettCaunk42 weeks
RandalllCaunk45 weeks
Arthursling45 weeks
Parias46 weeks
Trevor55 weeks
Totenkopf56 weeks
Sigil61 weeks
Kronika Odsłon

Pierwsza odsłona:

          Miejsce akcji znajdowało się w pojedynczym pomieszczeniu. Postacie były w tym ciasnym i pustym lokum uwięzione oraz nie pamiętały jak się w nim znalazły. W większości przypadków więźniowie byli sobie obcy. Nie wiedzieli z jakiego powodu są tam przetrzymywani, czemu są tacy słabi, pogrążeni w amoku oraz dlaczego są... wampirami. Każdmu z nich wydawało się, iż siedzą tutaj inny okres czasu. Zdolność trzeźwego myślenia była dla nich niemalże niemożliwa. Nie wiedzieli nawet jaka jest pora dnia, nie pamiętali tego jak jedli, pili czy oddawali mocz. Siedzieli w zamknięciu niczym banda ćpunów, zbyt słaba do jakiegokolwiek działania aż wreszcie , pewnego razu, przyszedł do nich mężczyzna z mieczem na plecach, bez ogródek informując ich, że są wampirami. Korzystajac ze swojego laptopa przedstawił im prezentację tego jak być wampirem oraz przetrwać w świecie w którym się znaleźli. Twierdził, iż to on ich przemienił oraz, że muszą być mu posłuszni a już niedługo zostaną wypuszczeni i będą mogli cieszyć się nieśmiertelnością. Swoją prezentacje zakończył stwierdzeniem, iż jeden z nich będzie musiał zostać uśmiercony tak by reszta mogła wyjść. Nie chciał odpowiedzieć jednak na pytania dlaczego jednemu z nich wypadły paznokcie i zęby, dlaczego jedna z kobiet zwymiotowała wypijając krew oraz dlaczego aż trójce z nich wydawało się, iż widzą zjawę dziecka.

Komentarz:
         Scenariusz był przeznaczony na osiem osób. Siedmiu z ośmiu uczestników nigdy nie grało w Wampira Maskaradę, nie znali realiów i mechaniki. Dla większości uczestników był to też pierwszy kontakt z larpem. Stwierdziłem, że uciążliwe będzie gonienie znajomych by przeczytali podręcznik, przeglądali stronki lub słuchali moich wykładów na temat świata. Wpadłem zatem na pomysł by wprowadzenie do świata zrobić w formie dramowej. Informacje które zdobywali w czasie gry, były podstawowymi zasadami świata mroku. Jednak wampir w którego się wcieliłem niekiedy okłamywał graczy tak by było mu ich łatwiej kontrolować. Prezentacja graficzna (przygotował ją Kamil) zawierała obrazki z hasłami np. "Światło słoneczne zabija" a każdy slajd był dokładnie omówiony. Larpa musieliśmy niestety skończyć dosyć szybko. Wynikało to z tego, że mieliśmy poślizg czasowy a klucze do sali, załatwionej przez Mary, musieliśmy oddać na konkretną godzinę.Mimo tej niedogodności pierwszą odsłonę uważam za udaną ponieważ nie było rozmów poza grą a każdy odgrywał postać i trzymał klimat.



Druga odsłona:

         Młode wampiry nadal siedziały w zamknięciu. Jedna tym razem odzyskały świadomość i energię, choć nadal były osłabione). Ich stwórca pojawił się drugi raz kiedy przyniósł postaciom krew. Przedstawił się imieniem Mszczuj i udzielił odpowiedzi na jedno pytanie. Stwierdził, że siedmioro z nich opuści więzienie wówczas gdy wytypują z pośród siebie jednego. Na drodze głosowania mieli wyłonić "zwycięzce", który zostanie brutalnie zamordowany i któremu nie będzie dane poznać uroków wiecznego życia. Uzbrojony wampir nie powiedział jednak czym mają się kierować przy tym wyborze. Sprawiał wrażenie, że jest mu obojętne kogo wybiorą. Wychodząc oznajmił, iż, gdy wróci, każdy ma mieć przygotowaną kartkę z imieniem tego, którego uważa za odpowiednią ofiarę. Po jego wyjściu we więzieniu zawrzało od kłamstw, intryg i słomianych obietnic. Ostatecznie głosowanie skończyło się remisem a taką samą ilość głosów otrzymał brodacz o rozbieganych oczach i małomówna kobieta o arabskich rysach twarzy. Stwórca z uśmiechem na twarzy stwierdził, iż uśmierceni zostaną oboje, chyba, że jedno z nich dobrowolnie się poświęci. Nim jednak zdążył dokończyć, arabka uśmierciła swego konkurenta przegryzając mu gardło, co wyraźnie rozśmieszyło Mszczuja i niektóre wampiry. Wampiry uzyskały pozorną wolność...

Komentarz:
         Druga gra była bezpośrednią kontynuacją poprzedniej, z tą jednak różnicą, że Luqash stworzył prostą i zbalansowaną mechanikę do gry. Od tego czasu wiedza graczy na temat świata WOD poprawiła się, jednak nadal odgrywali postacie nic nie wiedzące. To, iż gracze musieli sami wyłonić osobę, która zostanie zabita sprawiło, że zaczęli knuć przeciwko sobie, kłamać w żywe oczy i składać fałszywe przysięgi. Wpadli też na pomysł, by zagłosować na Mszczuja, bali się jednak, że w ten sposób nic nie ugrają. Z tego też powodu porzucili ten pomysł. Podczas gry zaczęły też wypływać ich grzechy z przeszłości i zależności między nimi. Okazało się bowiem, że nie są sobie tak obcy, jak początkowo im się wydało. Ostateczny remis był dla mnie zaskoczeniem, podobnie jak inicjatywa graczki, która zaatakowała konkurenta. Summa summarum, wprowadzenie do gry zostało zakończone.



Trzecia odsłona:

         W trzeciej odsłonie gracze wcielili się wyjątkowo w postacie ludzi, których życiorys każdy gracz otrzymał przed grą. Każdy życiorys kończył się tym, że osoba traciła przytomność. Akcja LARPa rozpoczyna się w momencie jak postacie budzą się skute w kajdany razem z wszystkimi osobami, które im wyrządziły wielką krzywdę w życiu, lub którym sami wyrządzili krzywdę. W piwnicy widzieli tylko panel telewizyjny, na którym pojawił się zamaskowany człowiek, który twierdził, że w ciągu następnych dwóch godzin przeżyje tylko jedna z nich. Każdy gracz na monitorze widział przy swoim imieniu 5 lampek niebieskich symbolizujących pozostałe im punkty żywotności. Oprócz nich każdy gracz mógł wykorzystać 3 punkty gniewu, obniżające o jeden żywotność wskazanej osobie. Oraz 1 punkt łaski, przywracający 1 punkt żywotności dowolnej osobie, z wyłączeniem siebie. Dodatkowo, zamaskowany prowadzący kazał uczestnikom wykonywać różne zadania, w wyniku których ktoś tracił lub zyskiwał żywotność lub w których uczestnicy mogli zużyć żywotność aby zadać prowadzącemu pytanie, na które ten zobowiązał się odpowiedzieć szczerze. Co więcej, co 15 minut wszyscy uczestnicy automatycznie tracili po 1 punkt żywotności. Wszyscy skazani byli na swoją obecność jednak prowadzący zakazał im używać wobec siebie przemocy fizycznej. Niesubordynacja była natychmiast karana utratą żywotności. Tak oto każdy gracz otoczonych był przez swoich wrogów oraz swoje ofiary i musieli zjednywać ich sobie, aby przetrwać. Kiedy pozostała już jedna osoba, prowadzący zaofiarował jej pistolet oraz kielich i powiedział, że musi wybrać pomiędzy życiem a śmiercią. Graczka wybrała kielich i wtedy też ujrzała, iż od początku byli wszyscy przedstawieniem dla księcia wampirów, z okazji jego setnych narodzin dla świata mroku. Płyn, który wypiła, był krwią księcia i tak też najzręczniejszy gracz i manipulator stał się ghoulem księcia.

Komentarz:
         Trzecia odsłona zdecydowanie odbiegała klimatem od poprzedniej. Głownie ze względu na to, że gra niemal że nie działa się w świecie mroku. Prowadził ją Luqash, ja wystąpiłem jako gracz. Była to też pierwsza gra, która odbyła się na forcie. Gra była o tyle specyficzna, że od początku wszyscy zakładali, że grać będą w coś w stylu telewizyjnej "Piły". Fakt, że wszystko działo się nieświadomie w świecie mroku był zaskoczeniem dla wszystkich. Tło fabularne było takie, że wampiry już od kilkunastu lat kontrolowały życie każdej z postaci i dzięki dyscyplinom dyrygowały nimi jak kukiełkami. Wszystko to miało na celu, aby z grupy osób wrogich sobie móc wybrać idealnego ghoula dla księcia. Kogoś kto umie zjednać sobie dawnych wrogów oraz raz jeszcze wykorzystać ofiary.



Czwarta odsłona:

         Ledwo co wypuszczone wampiry przez kilka dni mieszkały w melinie Mszczuja, który pilnował ich jak oka w głowie. Ich wolność była bardzo pozorna, ojciec zapewnił ich jednak, że gdy zostaną zaakceptowani przez księcia będą mogli cieszyć się urokami nocy. Gdy już doszło do audiencji zaskoczeniem dla młodych był fakt, iż książę nie mieszka w pięknej willi czy apartamencie a w starym pruskim bunkrze na dodatek w miejscu o którego istnieniu nie mieli pojęcia. Jeszcze większym zdziwieniem był fakt, iż książę okazał się kobietą. Poznali też jego dwór; egzekutora, doradcę i anarchistów. Wyszło też na jaw, że zamknięci byli na zlecenie księcia . Mszczuj okazał się Oprawcą na jego usługach, który kłamał ich na każdym kroku. Nie był ich stwórcą, sporo praw wampirów było wymyślonych na jego użytek, tak by łatwiej było mu panować nad grupą. Książę zażyczył sobie rozmowy z każdym z osobna, części z nich podając swoją własną krew. Do głosu doszedł też Anarchista, który otwarcie sprzeciwił się niecnemu wykorzystywaniu nowo stworzonych wampirów. Młodzi połowicznie i tylko częściowo poznali powód dla którego zostali przemienieni i przetrzymywani w więzieniu nie zdając sobie jednak sprawy z tego, że są tylko częścią układanki, której jeszcze nikomu nie udało się rozwiązać.

Komentarz:
         Czwarta odsłona była już nieco bardziej standardowa. Książe, dwór, trochę polityki. Zaczęto używać terminów typowo z WODa np. spokrewnieni, kainici, vitae oraz nazw klanów (nie każdy z graczy dowiedział się z jakiego klanu pochodzi). Gra wyszła całkiem dobrze, gracze grający starsze wampiry spisali się na medal, dobrze przygotowując się do gry (żaden z nich nie miał wcześniej nic wspólnego z larpem jak i światem mroku). Mimo to larp wyszedł trochę zbyt politycznie a zbyt mało w klimacie horroru…



Piąta odsłona:

         Minęło już trochę czasu i młodzi oswoili się nieco ze swym nowym życiem. Młody Toreador postanowił zorganizować wystawę obrazów na cześć księcia. Obrazy były dość specyficzne, przedstawiały bowiem sytuacje w których książę morduje dzieci, każde z nich miało białą opaskę na ramieniu dokładnie taką jaką naziści kazali nosić Żydom w czasie II wojny światowej. Trud młodego Toreadora został doceniony, tym bardziej, że inspirację czerpał podobno z wizji a na spotkanie przybyła nawet Toreadorka wysłana przez księcia z Wrocławia. Nie było jednak aż tak wesoło. Od pewnego czasu dochodziło do licznych mordów na terenie miasta Poznania. Z tego też powodu na spotkaniu pojawił się śledczy, człowiek na usługach księcia. Nie było tajemnicą, że jest człowiekiem, którego książę ma w garści i który od wielu lat współpracuje z wampirami. Można było odnieść wrażenie, że wernisaż i morderstwa miały ze sobą związek…

Komentarz:
         Zdecydowanie najgorsza z gier. Powodem była moja nieudolność i zgubienie klucza do fortu. Gra zmieniła się w poszukiwanie klucza i mimo dobrego początku nie dane nam było zagrać do końca. Scenariusz był zdecydowanie mroczniejszy od poprzedniego i lepiej dopracowany jednak z uwagi na mój błąd potencjał został zmarnowany, za co przepraszam wszystkich po raz setny. Na uwagę zasługuje też praca Kamila, obrazy, które namalował były świetne, a krew którą nas poczęstował (wino) dobre…

~Parias




Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Arthursling
03/01/2017 01:31
Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć - pierś zyskał poprzedniego formularza. Obwisłe piersi są bezpośrednio związane z przerwami kolagenowyc

Louve
05/09/2016 21:16
mega foty smiley Zuza przesadzone te łapy!!!

Urszula
12/08/2016 08:10
3 2 1 smiley

Sigil
23/07/2016 13:55
Niestety, takie są uroki PHP Fusion. smiley

Parias
22/07/2016 23:27
Stronka ma czasami problemy jeśli przechodzimy z działu do innego działu.

Sigil
20/07/2016 17:11
W każdym razie dzięki! smiley

Sigil
20/07/2016 17:00
Tak myślałem, ale mi wcześniej ten link nie działał. Teraz zadziałał. Może jakiś błąd czy coś.

Administrator
20/07/2016 15:31
Po lewej masz menu zatytułowane larp spuria, tam dział Mechanika Gry, tam na dole znajdziesz odnośniki

Sigil
20/07/2016 13:57
Hej! Gdzie są te zasady odnośnie nowej Spurii? Bo coś szukam i znaleźć nie mogę. :/

Urszula
21/06/2016 21:44
ha ha! Czas na Spurię smiley

Zuza
12/04/2016 15:34
Kto tam?

Kudlaty
08/04/2016 00:53
puk puk

Parias
25/03/2016 10:51
Rozpisuje podsumowanie. Jeśli ktoś uważa, że jakieś rozwinięcie wątku powinienem brać pod uwagę to proszę do mnie napisać.

Totenkopf
22/03/2016 21:08
Bardzo tez się cieszę, ze mimo choroby daliśmy radę, fajnie się grało w syfa Dalechem smiley

Urszula
21/03/2016 23:22
Biegacz stepowy

Parias
21/03/2016 12:18
Fajnie, że mimo choroby przybyliście smiley

Totenkopf
20/03/2016 23:17
Też bym wolał mieć zamiast grypy smiley

Parias
20/03/2016 21:48
Mam kaca smiley

Urszula
17/03/2016 22:44
Zabij mnie pani, zapomniałam o tej imprezie smiley i sorki sorella ale nie mogę smiley

Eocwen
16/03/2016 20:14
Nawiązując do piątkowego biforka, jam chętna, czy jednak - na litość Seta - nie istnieje jakaś alternatywa dla dubstepu? Bo mi uszy zwiędną smiley

Archiwum

196033 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie