Spuria - LARP Wampir Maskarada - Poznań
ForumPoniedziałek, Listopad 20, 2017
Wstęp
Wprowadzenie
Założenia
LARP Spuria
Miasta Spurii
Historia
Hierarchia
Frakcje
Postacie
Mechanika Gry

Inspiracje
Fabuła
Kronika Odsłon
Nawigacja
Galerie Zdjęć
Forum
Co zrobić, by zagrać?
Szukaj
Organizatorzy
Frakcje
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 118
Najnowszy Użytkownik: HarriettCaunk
Ostatnio online
Cerb 3 weeks
Dreake15 weeks
Administrator32 weeks
HarriettCaunk42 weeks
RandalllCaunk45 weeks
Arthursling45 weeks
Parias46 weeks
Trevor55 weeks
Totenkopf56 weeks
Sigil61 weeks
Inspiracje

          W tym dziale przybliżę kilka inspiracji, które posłużyły do budowy scenariusza i kreowania świata.

The Lost Boys


          Jeden z najlepszych filmów o wampirach (tak, znamy Wywiad z wampirem). Oglądając go po raz setny wpadło mi do głowy, by zorganizować LARPa o wampirach. Kultowy, zabawny no i klimatyczny! Utwór w wykonaniu 69 eyes stanowiący hołd dla tego obrazu stał się niemal hymnem naszych imprez…

     



Antoni Gąsiorowski


          Antoni Gąsiorowski został aresztowany 25 czerwca 1942 r. przez Gestapo podczas rozładunku wozu na Gerichtplatz (dzisiejszy Pl. Wielkopolski) w Poznaniu. W trakcie zatrzymywania stawiał czynny opór. Nic dziwnego, był on jednym z najważniejszych działaczy poznańskiej grupy konspiracyjnej, która przed czterema miesiącami (21 stycznia 1942 r.) zorganizowała i skutecznie wykonała akcję „Bollwerk”. Polegała ona na podpaleniu niemieckich magazynów przy Tamie Garbarskiej (stary port na Warcie, dzisiejsze okolice zatoczki naprzeciw katedry). Ogień był widoczny w całym Poznaniu, a usiłowanie ugaszenia go, bezskuteczne. Niemcy stracili w ten sposób dużo sprzętu przeznaczonego na front wschodni w tym: 5000 opon, 500 dętek samochodowych, bele jedwabiu spadochronowego, chemikalia, kilka ton żywności, ponoć także jedno działo. Straty oszacowano wówczas na ponad milion marek. Pojmany Gąsiorowski, był został przewieziony do siedziby Gestapo, przy dzisiejszej ul. Niezłomnych. Podczas przesłuchania także stawiał opór, aż, mimo skrępowania, rzucił się na gestapowca i… przegryzł mu gardło. Zemsta policji politycznej była straszna. W ciągu najbliższych kilku godzin został on zakatowany na śmierć i jego nazwiska nie wymieniono w procesie przed Sądem Specjalnym (Sondergericht Posen), gdy jesienią 1943 roku sądzono uczestników akcji „Bollwerk”. I stąd też przygotowujący – na podstawie niemieckiej dokumentacji – napis na tablicę pamiątkową pominęli nazwisko Gąsiorowskiego. Zostało ono później dosztukowane, gdy na dole tablicy dołożono kawałek grubej blachy z następującymi słowami: „Antoni Gąsiorowski >> Ślepy Antek<<, Władysław Gąsiorowski. Społeczeństwo Miasta Poznania”.



Źródło: „Zmierzch bogów w Posen. Sensacje z Kraju Warty” autorstwa Leszka Adamczewskiego


Księżna Ludgarda


          Księżna Ludgarda, córka słowiańskiego obodrzyckiego księcia Meklemburgii Henryka I Pielgrzyma (zwanego także Mikołajem Kaszubitą) i szczecińskiej księżniczki Anastazji, byłą pierwsza małżonka poznańskiego księcia Przemysła II, późniejszego króla Polski. Początek ich znajomości (odpowiednio 11 i 16 lat) to wzajemna, widoczna sympatia- rzecz na tamte czasy niecodzienna. Niewiasta jednak nie była brzemienna, przeto matka jej małżonka była na nią bardzo rozgniewana. Swemu synowi mówiła usilnie, żeby zabił [stłumił] swą miłość i odesłał ją jej braciom, albo żeby oddał ją do klasztoru i dał jej tam utrzymanie i wziął inną za żonę, która urodziła by mu dzieci, zanim by jego książęca godność nie wymarła bez spadkobiercy. Księciu do tego czasu bardzo podobała się Ludgarda, ponieważ była niewinna, świątobliwa i mądra, dlatego nie od razu posłuchał się swej matki. Z czasem jednak namówiła ona swego syna, który zwrócił się do swej żony z słowami o konieczności małżeńskiej rozłąki i wyjeździe Ludgardy z Poznania z powodu braku wspólnego potomka. Do woli, jeśli chce to do żeńskiego klasztoru lub jej braci. Utrzymanie książęce jej zapewnia. Niech mu pozwoli poślubić inną kobietę, która będzie potrafiła dać mu potomka. Ludgarda odrzekła, że to co Bóg złączył, tylko Bóg może rozdzielić, a że dla Niego nic nie jest niemożliwe, niechże się modlą o Jego Łaskę. Poza tym, gdyby wróciła do domu, do braci, ci uznali by ją jako sprawczynię czegoś złego, skoro ją wypędzono; zakonnice z kolei też potrzebowały by jakiegoś wytłumaczenia, inaczej zostałaby wyklęta. Rzekła na koniec: „Jak długo nasze dusze w ciałach, tak długo nikt mnie nie doprowadzi do tego bym od was odeszła”. Książę, gdy zrozumiał, że nici z jego planów, podesłał jej swych usłużnych by jej w różnoraki sposób dokuczali, nie dało to jednak żadnego skutku. Wtedy kazał niezwłocznie zbudować bezpieczną (zamkniętą) komnatę, w której w tym czasie księżna miała cierpieć. Udostępnili jej jedynie swojego spowiednika, zakonnika. W tym czasie przemyśliwano, jakby jej jednak zadać śmierć. Ludgarda za to wyspowiadała się i pojednała z Bogiem, woląc umrzeć tam z woli Boga niż by miała złamać zawarte przed Bogiem małżeństwo. Rozwścieczony książę podszedł pod drzwi jej komnaty, zastukał mocno i kazał otworzyć. Księżna z godnością wstała i przyjęła go życzliwie, objęła swego pana przyjaźnie i ucałowała. W chwili tego pocałunku książę wyciągnął nóż i przebił szlachetną księżnę z wielką nienawiścią. Jego słudzy, którzy zaraz za nim przyszli, ręcznikiem (chustą) – wokół szyi mocno zaciśniętym – ją udusili. W ostatnią chwilę swą, głosem z głębi duszy wyrzekła „In manus tuas, Domine! (Panie, w twoje ręce się powierzam!) Zlituj się nad moją męką.” Od tej pory, w nocne godziny, po dziś dzień, można czasem spotkać przechadzającą się białą postać w zwiewnej chuście na szyi, przechadzającą się po okolicy poznańskiego Wzgórza Przemysła.

O samej historii śmierci Ludgardy mówi się, że zdarzyła się na poznańskim zamku, ale istnieją także przekazy, że na zamku w Rogoźnie, obok kościoła. Ludgarda miała być zamurowana w przejściu między tymi budynkami. Według jeszcze innego przekazu, śmierć na nią przyszła w lasku Olszyna pod Rogoźnem, gdzie także miała być zamurowana, ale żywcem, pod niewielkim (do dziś zaznaczającym się) pagórkiem.



Źródło: „Poznańskie legendy i nie tylko” autorstwa Krzysztofa Kwaśniewskiego


Zjawa w poznańskiej Farze


          Przed paroma laty w poznańskiej Farze, przyszedł czas na strojenie organów. Nieliczna grupka specjalistów tej wąskiej dziedziny zasiadywała na chórze pracując w absolutnej ciszy. Z tego też powodu, kościół był dobrze zamknięty tak, aby nawet sam ksiądz proboszcz nie mógł przeszkadzać w pracy, innymi słowy, nie było mowy, żeby mógł się ktoś przedrzeć do środka. Jakież więc było zdziwienie owych specjalistów, gdy ujrzeli siedzącą w ławach kościoła pod chórem, jakąś kobietę odzianą w czarne szaty. Zdenerwowani ruszyli na dół wypędzić niepożądaną osobę (aby to zrobić, trzeba wyjść z budynku i wejść do kościoła przez krużganki kolegium jezuickiego i dalej obok zakrystii) i jakież było ich zdziwienie, gdy kobiety na dole nie zastali. Szukali jej wszędzie, lecz nigdzie nie znaleźli. Nigdzie, po prostu się jakby rozpłynęła. Wracając do pracy, po jakimś czasie znów ją ujrzeli, ale za każdym razem wynik był ten sam. W końcu odpuścili sprawę. Zastanawiano się później jedynie, kto to był i jak tam się dostał. Poszukano więc danych na temat dostrajanego instrumentu. Ten, sam w sobie jest bardzo cenny. Zaprojektowany i wykonany przez najlepszego organmistrza Europy końca XIX wieku – Friedricha Ladegasta z Weissemfels z Saksonii. Organy oddano do użytku 26 lipca 1876 roku, a ich ówczesny koszt wyniósł 24 tysiące marek). Doszukano się informacji, że połowę tej ceny (4 tysiące talarów) podarowała anonimowa starsza kobieta… Sądzi się więc dzisiaj, że był to duch owej kobiety, przysłuchujący się, czy o organy, które współfinansował dba się w odpowiedni sposób. Cała historia jest autentyczna i opiera się na zeznaniach jedynych ludzi mających prawo przebywać wówczas w kościele, czyli specjalistów strojących organy. Mówi się dziś, że jest to najmłodszy duch Poznania.



Źródło: „Księga zjaw i duchów Wielkopolskich” autorstwa Jerzego Sobczaka


~Parias




Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Arthursling
03/01/2017 01:31
Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć - pierś zyskał poprzedniego formularza. Obwisłe piersi są bezpośrednio związane z przerwami kolagenowyc

Louve
05/09/2016 21:16
mega foty smiley Zuza przesadzone te łapy!!!

Urszula
12/08/2016 08:10
3 2 1 smiley

Sigil
23/07/2016 13:55
Niestety, takie są uroki PHP Fusion. smiley

Parias
22/07/2016 23:27
Stronka ma czasami problemy jeśli przechodzimy z działu do innego działu.

Sigil
20/07/2016 17:11
W każdym razie dzięki! smiley

Sigil
20/07/2016 17:00
Tak myślałem, ale mi wcześniej ten link nie działał. Teraz zadziałał. Może jakiś błąd czy coś.

Administrator
20/07/2016 15:31
Po lewej masz menu zatytułowane larp spuria, tam dział Mechanika Gry, tam na dole znajdziesz odnośniki

Sigil
20/07/2016 13:57
Hej! Gdzie są te zasady odnośnie nowej Spurii? Bo coś szukam i znaleźć nie mogę. :/

Urszula
21/06/2016 21:44
ha ha! Czas na Spurię smiley

Zuza
12/04/2016 15:34
Kto tam?

Kudlaty
08/04/2016 00:53
puk puk

Parias
25/03/2016 10:51
Rozpisuje podsumowanie. Jeśli ktoś uważa, że jakieś rozwinięcie wątku powinienem brać pod uwagę to proszę do mnie napisać.

Totenkopf
22/03/2016 21:08
Bardzo tez się cieszę, ze mimo choroby daliśmy radę, fajnie się grało w syfa Dalechem smiley

Urszula
21/03/2016 23:22
Biegacz stepowy

Parias
21/03/2016 12:18
Fajnie, że mimo choroby przybyliście smiley

Totenkopf
20/03/2016 23:17
Też bym wolał mieć zamiast grypy smiley

Parias
20/03/2016 21:48
Mam kaca smiley

Urszula
17/03/2016 22:44
Zabij mnie pani, zapomniałam o tej imprezie smiley i sorki sorella ale nie mogę smiley

Eocwen
16/03/2016 20:14
Nawiązując do piątkowego biforka, jam chętna, czy jednak - na litość Seta - nie istnieje jakaś alternatywa dla dubstepu? Bo mi uszy zwiędną smiley

Archiwum

196017 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie